Dolina Eliaszówki – 30 km od Krakowa

Dolina Eliasza to podkrakowska dolinka, która kusiła nas od dawna i w końcu się tu wybraliśmy. To podkrakowska dolinka jedynie 30 km od Krakowa, 40 min samochodem od centrum miasta. Tak blisko! Zapraszam do miejscowości Czerna, obok Krzeszowic.

Na moim instragramie, gdzie zazwyczaj dodaję posty dzień później niż tutaj (ale tutaj z kolei są bardziej szczegółowe opisy i więcej zdjęć, nie ograniczają mnie limity), przyznałam się, że trochę się zgubiliśmy w Dolinie Eliaszówki.

Po tym wyznaniu sporo z Was mi napisało, że było również tutaj, ale się zgubiło. My też! Po pierwsze ciężko było znaleźć nam wejście na szlak z parkingu (jest ukryty przy schodach przy ciasnej uliczce, ale zamieściłam zdjęcie z parkingu poniżej). Po drugie zdziwiłam się, że większość atrakcji, które widziałam na zdjęciach w internecie jest przy drodze głównej. Nie gdzieś pośrodku tajemniczego lasu jak sobie wyobrażałam.😉 Na upartego można zwiedzić Dolinę Eliaszówki bez robienia pętli z dziećmi. Ominie Was niesamowita panorama na kamieniołom kopalni, las i ruiny dawnych murów.

To po tym wstępie dodam najważniejszą informację – warto tu przyjechać, jest tu bardzo ciekawie. Dolina Eliaszówki to fajna podkrakowska dolinka w której można zrobić małą pętlę z dziećmi (3.5 km, jakieś 1.5h). Szlak nie jest długi, ani wymagający. Jest tylko kilka bardziej stromych podejść przy głównych atrakcjach (np. śliskie kamienie przy Moście Diabelskim), gdzie trzeba zachować ostrożność z dziećmi.


W Dolinie Eliaszówki są liczne atrakcje po drodze:


✳️ Źródło Eliasza, studnia w kształcie serca, stąd zwana też Studnią Miłości. Bardzo mi się podobała na zdjęciach w intrenecie, ale jakoś nie ogarnęłam, że to atrakcja przy głównej drodze 😅. Stąd poszliśmy kawałek żółtym szlakiem i później odbiliśmy na szlak czerwony w lesie.
✳️ Ruiny muru klasztoru w Czernej znajdują się co jakiś czas przy szlaku czerwonym, to ciekawe urozmaica ścieżkę prowadzącą przez las,
✳️ Kopalnia Wapienia „Czatkowice”, wstęp na jej teren jest wzbroniony, ale szlak przebiega wzdłuż granicy z kopalnią i spomiędzy drzew widać ogromny kamieniołom. Uwaga: w tygodniu w związku z pracą kopalni odbywają się strzały, o czym informują tabliczki przy wejściu do doliny.
✳️ Brama Siedlecka, pozostałości po kapliczce w której kiedyś odprawiono msze.
✳️ Ruiny Diabelskiego Mostu z pięknym wodospadem. Most kształtem przypominał rzymskie akwedukty, co było ewenementem na skalę europejską. Za mostem znajdowała się m.in. kiedyś pralnia, której ruiny widzicie na zdjęciu nr głównym.🙂 Z Diabelskiego Młynu weszliśmy na drogę główną, gdzie znajduje się wjazd na parking przyklasztorny, gdzie zaparkowaliśmy.
Możecie również zaparkować przy Moście, bo znajduje się przy drodze głównej. Co zabawne, nie zauważyliśmy mostu przejeżdżając obok niego samochodem – stopił się z krajobrazem.
✳️ Klasztor Karmelitów Bosych w Czernej – działa tu restauracja i sklep przyklasztorny. Przy parkingu klasztoru są liczne ławki ze stolikami i sporo osób jadło tu obiad, który można kupić na wynos w restauracji. Ceny jak w barze mlecznym, przystępne.
Działa tu jeszcze Muzeum Karmelitańskie, które jest obecnie zamknięte.
Na samym końcu naszej mikrowyprawy obejrzeliśmy dziedziniec, taras widokowy i cmentarz przy Klasztorze. Bardzo klimatyczne miejsce.

Przydatne informacje:


➡️ Z centrum Krakowa 30 km, 40 min samochodem.
➡️ Bezpłatny i duży parking przy Klasztorze Karmelitów Bosych w Czernej. Tu zaczynamy i kończymy pętlę ok. 3.5km/1.5h.
➡️ Żółty szlak zaczyna się z parkingu, prowadzi ścieżką wzdłuż drogi głównej, aż do Źródła Eliasza. Później wchodzi się kawałek w las i trzeba odbić na szlak czerwony którym idzie się już do końca. Szlak jest momentami stromy, ale nie wymagający.
➡️ Szlak nie nadaje się na wózek.
➡️ Przy Klasztorze działa restauracja i sklep, które są otwarte nawet przy obecnych restrykcjach. Obiad można zjeść na wynos obok parkingu Klasztoru, gdzie są ławki ze stolikami.

Parking:

Po minięciu Źródła Eliasza wejdziecie w las. Gdy zobaczycie pierwsze ruiny muru skręćcie w prawo, w las. Tu znajdziecie szlak czerwony. Nie idźcie prosto polaną jak my 🙂

Sporo z nas się tu zgubiło, dlatego polecam bardzo fajną aplikację mapę.cz, gdzie są zaznaczone wszystkie możliwe ścieżki i działa w trybie offline, co w lesie gdzie nie zasięgu się bardzo przydaje. W Dolinie Eliaszówki zawiodła nas najczęściej używana mapa turystyczna, bo był na niej tylko szlak żółty, który poprowadził nas ku polanie. No, ale po drodze nasze Kukuchy odnalazły tu pierwsze zamrożone kałuże w tym sezonie, więc uznajemy to za przeznaczenie.

Byliście tu kiedyś? Jakie krakowskie dolinki polecacie do odwiedzenia z dziećmi?

Na mojej stronie znajdziesz też opis Doliny Kobylańskiej i Doliny Racławki, które odwiedziliśmy z naszymi Kukuchami.

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Looking for Something?