Farma dyniowa pod Krakowem JEdynie

Czy ostatnio mówiłam na swoim instagramie, że dynia to jedno z moich ulubionych warzywo? Czy jak tylko zaczął się sezon dyniowy, to musiałam pojechać na najpiękniejszą farmę dyniową pod Krakowem? Tak i tak! 🎃

Gospodarstwo JEdynie, które jest pełne dobra zamieniło się na początku września w dyniową farmę, którą możecie odwiedzić z dziećmi w miejscowości Wawrzeńczyce pod Krakowem. Miejsce jest otwarte od zeszłego tygodnia (początek września) i będzie prawdopodobnie czynne do połowy listopada, czyli około 2 miesiące. Najlepiej śledzić na bieżąco na Facebooku JEdynie.

Spacer po farmie (idziemy do samego dołu, gdzie jest staw)

JEdynie to prawdziwe gospodarstwo, gdzie dzieci mogą zobaczyć jak rosną dynie giganty (i te mniejsze też) na polu, jarmuż czy pomidory w tunelach.
Gdzie dzieci mogą pobiegać i trochę zgubić się w specjalnym labiryncie z kukurydzy. Gdzie dzieci mogą pobawić się w słomie.

Miejsce nas totalnie zachwyciło i na pewno tu wrócimy w październiku jak sezon dyniowy rozkręci się na całego, bo przyznać trzeba, że mieliśmy szczęście i pogodę całkiem letnią.

Co tu zobaczymy z dziećmi?

  • Pola pełne warzyw,
  • drewniane dekoracje ze sianem,
  • bele słomy (na które można wejść na własną odpowiedzialność jak szalony Ojciec Mateusz),
  • magiczne tunele z tykwami,
  • labirynt z kukurydzą,
  • wózki w których można ciągnąć dzieci (można je bezpłatnie pożyczyć do ciągnięcia dzieci, jeśli akurat będą wolne),
  • Przy wejściu znajduje się sklepik z dynią (docelowo prawie 100 odmian dyni!), gdzie można je kupić (ceny od kilku do kilkunastu złotych w zależności od odmiany i wielkości).
  • staw,
  • ławki i altanę na pagórku, gdzie znajduje się również ziołowy zakątek.


Niepozorne bele słomy z dołu

Na szczycie słomy jak na najwyższym szczycie



Przyznam się Wam, że szukałam już podobnego miejsca do odwiedzin rok temu oglądając relacje z farm dyń ludzi z innych miast.🎃 Wtedy coś słyszałam o JEdynie, ale koniec końców się nie udało przyjechać.

W tym przyjechaliśmy na samym początku sezonu. Nie miałam dużych oczekiwań, po prostu myślałam że będzie tu alejka z dyniami, sklepik i mały zakątek ze słomą do robienia zdjęć. Totalnie nie spodziewałam się hektarów pól prawdziwego gospodarstwa, które można eksplorować. Wszystko oczywiście z troską o przyrodę – niczego tu nie można zrywać.
Spędziliśmy tu 2.5 godziny z przerwą na mały piknik w altanie. Myślę, że spokojnie można dłużej, jak i krócej.

Bardzo Wam polecam odwiedzić to miejsce! To nie tylko pomysł na przyjemną wycieczkę za miasto, ale i lekcja dla naszych dzieci. Mogą zobaczyć jak uprawia się warzywa, czy jak pachną zioła.


Weźcie tylko własny prowiant na piknik i coś na komary, bo teraz te bestie nie mają litości.
Jeśli wybieracie się tu po deszczu, to konieczne będą tu kalosze, bo prowadzi tu polna ścieżka.

Kto z Was zna to miejsce? A może dopiero się wybierzcie?🎃

Przydatne informacje:


– Gospodarstwo Jedynie @je_dynie , Wawrzeńczyce 84,
– 40 min samochodem z centrum Krakowa (30 km w stronę Nowego Brzeska),
– otwarte od września do listopada codziennie od godz. 10-18,
– bezpłatny parking przy wjeździe,
– 15 zł za wstęp/osoba, za rodzinę 2+2 zapłaciliśmy 60 zł, każdy zwiedzający otrzymuje dynię🎃 w prezencie,
– dzieci poniżej 2 roku życia bezpłatnie,
– uwaga: płatność tylko gotówką,
– ceny dyni od kilku do kilkudziesięciu złotych w zależności od wielkości i odmiany dyni🎃,
– brak gastronomii, jest parę ławek i altanka, najlepiej tu przyjechać z własnym prowiantem i zrobić piknik,
– WC: toi toi przy parkingu.

Pinezka do Google Maps:

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Looking for Something?